OFIARA

Zwykle w rodzinie jest KTOŚ taki, ktoś kto dobro i szczęście innych ceni bardziej niż swoje własne. Ten ktoś podejmuje trud uwolnienia innych od ciężarów które niosą i "rezygnuje" z własnego szczęścia, komfortu, życia.

W trakcie ustawień dochodzi czasami do sytuacji, w której osoba wychodząc z tej bardzo trudnej roli, gdy już nawet zdrowie zaczyna jej szwankować, ma powiedzieć JESTEM - i wpada w rozpacz, płacze i nie jest w stanie tego słowa wymówić.

Ofiara niesie ból, smutek, cierpienie. Jest poraniona i drażliwa, bywa trudna. Wzięła na siebie zbyt wiele. Bywa smutna, czasami aż zgorzkniała, szamocze się sama ze sobą i zdarza się, że potrafi bardzo boleśnie zranić.

Ale to nie ofiara jest zła, to czasy są złe.

Jest to najbardziej obciążająca "rola" jaką można "wykonywać" dla rodziny. Dziecko, które myśli - mamo, tato ja Ci pomogę, zrobię to za Ciebie, ja Cię rozweselę, albo obronię, albo już bardzo poważna deklaracja w chwilach ciężkiej choroby rodzica - chęć niesienia cierpienia, żeby tylko rodzic nie cierpiał.

Czasami rodziny mają szczęście i jest wśród nich taka osoba, która jako jedyna podejmuje trud dokonania zmiany całej rodziny i dla całej rodziny. Ofiarowuje swój czas. Jako jedyna przychodzi na ustawienia. I dokonuje tej zmiany.

Zmienia się świadomość żyjących członków rodziny, jakość ich życia, wzrasta troska o najbliższych, poprawiają się relacje w rodzinie. Zmiany przychodzą subtelnie i bywają niezauważane. Tak po prostu - ale wszystko się zmienia.

Najważniejsze jest jednak to, że Ta Osoba zaczyna również myśleć o sobie, dostrzegać własne potrzeby, uczy się wypoczywać, śmiać, robić coś tylko dla siebie i wychodzić z roli ofiary.

Myślę, że każdy z nas czasami stanął w roli ofiary, ale nie róbmy sobie wyrzutów za okazane serce, współczucie i bezinteresowną chęć pomocy. Czasami tak po ludzku nie można inaczej.

Zapraszam na ustawienia, Katarzyna Sułecka

Styczeń 2026